piątek, 31 sierpnia 2012

New York is ready to back to school : backpacks

Powrót do szkoły. Powrót do pracy. Koniec wakacji i urlopu. Do czego się spakować, jeśli lubi się mieć wolne ręce od trzymania rączek torby? Odpowiedź jest prosta - do plecaka. Kiedyś szmaciany, niewygodny, wiszący byle jak na plecach, dziś jest ozdobą i modnym dodatkiem do stroju. Zastanawiacie się, szukacie i nie wiecie, który wybrać. Spędziłem parę dni na ulicach Nowego Jorku by spośród tłumu wybrać te najciekawsze plecaki. Każdy z nich wyjątkowy i prosi się o założenie na ramiona. Nowojorczycy nie boją się kolorów, wszelakich printów i rozmiarów. Kiedyś słyszałem, że plecaki są dla męskiej części populacji, a jak zobaczycie to i wiele damskiej nosi je wygodnie. 
Dziennikarz mody Marcin Różyc zapytany przezemnie powiedział : "Nosze plecaki, bo są super modne, wygodne i dużo zdrowsze od torby, co nie ukrywam jest dla mnie bardzo ważne. Zacząłem je nosić kilka lat temu, kiedy wróciły na wybiegi. Dzisiaj jest ich zatrzęsienie. Stały się znakiem rozpoznawczym projektantów - od tych najbardziej luksusowych po awangardę i początkujących designerów. Aktualnie noszę plecak z linii 'Silent' Damitra Domy - wzór retro - a'la lata 90."

Ktoś może zapytać skąd wiem, że to nie turyści wędrujący i zwiedzający Nowy Jork. Obserwując ludzi na ulicy łatwo rozpoznać kto tutaj mieszka, a kto nie. Wydaje mi się, że plecak robi się coraz bardziej modny i szukamy  tego jednego wyjątkowego. Chcąc się jeszcze bardziej wyróżnić, częstym dodatkiem do plecaka są duże słuchawki, które pozwalają zagłuszyć miejski hałas. 
W sferze blogów, nie omieszkałem podpytać wspaniałej Harel, jaki plecak chciałaby mieć w swojej szafie : "Na plecak poluję już od kilku lat, wciąż jednak nie udało mi się znaleźć tego jedynego. Mam wrażenie, że obecnie noszenie plecaka stało się pewnego rodzaju modą - zresztą wystarczy spojrzeć na aktualną ofertę sieciówek. Od Topshopu po Gap - wszędzie plecaki. Gdy już uda mi się znaleźć ideał, będę go traktować dokładnie tak samo jak torbę. Czyli wrzucać do środka wszystko, co wydaje mi się potrzebne, a potem poświęcać tak samo dużo czasu na znalezienie czegokolwiek. I nosić na co dzień.
Na pewno plecak daje nam więcej nonszalancji (pod warunkiem że nie jest typowo sportowy, oczywiście), przełamuje wiele stylizacji. Porównałabym go bardzo luźno do conversów. Choć niezwykle charakterystyczne, w magiczny sposób dopasowują się właściwie do wszystkiego."
Zapraszam do oglądania :)) 











































pics by me. ask for use.


6 komentarzy:

  1. ALe ...fajna alternatywa ,dla babeczek w życiu codziennym ,od pańciowatych torebek :). Ja kupiłam właśnie dziś swój :)vintage, moro od żulika na bazarku. Już wiem że to będziemy nierozłączni <3

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tak plecaki to już nie odrębna ani odległa część garderoby tylko podstawowa, straszny wysyp się takowych znalazł, a i ceny są adekwatne do wyboru, ale co najważniejsze w końcu coś zdrowego i modnego zarazem dla Nas posiadaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super. Uwielbiam życie nowojorczyków.

    Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam na www.fogdancing.blogspot.com - nowy look

    OdpowiedzUsuń
  4. na jakiś fajny plecak też poluję od dawna, ale mam nadzieję, że w nowym jorku właśnie znajdę coś ciekawego... no i od razu się poprzyglądam nowojorczykom hmmmm;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Zobaczyć NY kiedyś na własne oczy....

    a co do plecaków, to ja się chyba nigdy nie przekonam. Nie lubiłam, nie lubię i raczej nie polubię, zakochana jestem w dużych kwadratowych torbach. Chociaż jeśli chodzi o wygodę to do plecaka nie ma co porównywać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wczoraj pierwszy raz trafiłam na Twojego bloga i muszę przyznać, że z prawdziwą przyjemnością przeczytałam kilkanaście postów. Gratuluję lekkiego pióra, zdjęcia także trzymają wysoki poziom!

    OdpowiedzUsuń