niedziela, 19 sierpnia 2012

I bring sun on 6 ave

W sobote zapowiadali burze, co popsulo moja chec plywania w oceanie. Spakowalem plecak i wyruszylem na spacer po miescie. Chcac miec ze soba kawalek slonca, zdecydowalem sie na zolte szorty :) Prognoza nie sprawdzila sie co zaowocowalo duza iloscia zdjec. Mix mojej osoby ze straganami na 6 ave. Uliczny jarmark, na ktory trafilem to swietna inicjatywa dla turystow. Kiedys trafilem na podobny na Madison ave. A co mozna tam znalezc? Na kazdym skrzyzowaniu znajdziemy cos do zjedzenia. Od kuchni wloskiej, przez indyjska, po owoce i napoje orzezwiajace. Calosc przypomina mi troche stragany, ktore mozna spotkac pod kosciolami w odpust. Mozna tu znalezc stoiska z podrabianymi okularami, ciuchy w promocyjnych cenach, bizuterie, dodatki do elektroniki czy przerozne pamiatki. Oprocz tego mozna kupic skorzane plecaki, wlasnoreczne ozdoby do domu albo poprostu zjesc wszechobecnego kebaba. Mimo zegarka na nadgarstku czas zlecial mi bardzo szybko i przyjemnie :) Na samym koncu stois trafilem na corn-dogi, ktore uwielbiam. Nie moglem przejsc obok tego obojetnie, wiec zjadlem na jedna i na druga noge by miec sily na powrot metrem do domu :)

































shirt - ralph lauren
shorts - your neighbors
shoes - tretorn
bag-pack - herschel
cap - obey
sunglasses - ray-ban

5 komentarzy:

  1. Ach, te żółte taksówki : )

    xo, Tost
    http://spalonytost.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnie zdjęcie najlepsze - mistrz drugiego planu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog, wiele inspiracji. Obs i czekam na nwesy! :)

    OdpowiedzUsuń