środa, 26 września 2012

Walking around amazing Zamosc

Odpoczynek po weselnej zabawie. Spacer po wspanialym Zamosciu. Krawata brak, luzne dresowe spodnie i plaszcz, ktory trafilem na jednej z wyprzedazy. To co najbardziej mi sie w nim spodobalo to zdobiona podszewka oraz guziki. Wracajac do miasta, ktore polecam odwiedzic ze wzgledu na piekna starowke. W bocznych uliczkach mozna sie poczuc jak w malym miasteczku we Wloszech. Czern zdominowala moj stroj, ktory mial uspokoic moj bardzo dobry humor, jak widac na jednym ze zdjec :)) 



















coat - subscript
shirt - vintage
pants - zara
shoes - vintage
watch - casio
sunglasses - cole haan




2 komentarze:

  1. Zamość to moje rodzinne miasto. Świetnie pokazałeś jego klimat. Na 13. zdjęciu jedno z moich ulubionych miejsc. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od płaszcza po buty - kocham tu wszystko.
    W Zamościu jeszcze nie miałam okazji, ale kto wie ;)

    pozdr. AL / Alice! wake up!

    OdpowiedzUsuń