poniedziałek, 16 kwietnia 2012

NYC China Town #love me

Jest w Nowym Jorku takie miejsce, gdzie można poczuć się niczym zagubiony turysta w Beijing. Główną ulicą skupiającą sklepy z pamiątkami jest Canal Street, który można śmiało porównać do 5ave ze światowymi markami z tą różnicą, iż znajdziemy tam same podróbki. W ulicznym szumie usłyszymy azjatki, które krzyczą "Gucci Gucci", murzynów zachęcających do kupienia Rolexa z czarnej walizki czy zmuszani przez arabów do odwiedzenia ich konkurencyjnych sklepów z pamiątkami. Obserwując dzielnice dostrzeżemy chińskie fasady, dwujęzyczne tablice informacyjne i wiele innych znaków świadczących o tutejszych mieszkańcach. Turyści chętnie odwiedzają to miejsce, ze wcześniej już wspomnianego powodu, aby zakupić podrobione torebki, portfele czy zegarki. Oprócz tego jeśli zgłodniejemy możemy wybrać się za róg głównej ulicy gdzie znajdziemy stragan z owocami z obsługą 10krotnie szybszą niż panie na kasie w Carrefourze. China Town jedni kochają, inni nienawidzą. Wychodząc z metra krzyczy wielki napis LOVE ME, ale czy kupowanie podrób jest fair w stosunku do projektantów? To już dyskusja na inny post. Zapraszam do oglądania zdjęć :)


pics by me

ps. od 29 maja LOT otwiera połączenie z Beijing ! :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz