piątek, 3 czerwca 2011

My face screams without an emotion

Wszechobecny kolor pomarańczowy i szarość na warszawskich ulicach sprawił, iż skusiłem się na sweter w tym właśnie kolorze. Zestaw miały 'uspokoić' granatowe, krótkie spodenki. Do tego skórzane mokasyny, który są idealne na lato i zajmują wysokie miejsce w dziale 'must have'. Świetna, mała torba znaleziona w rodzinnej szafie, która pomieści niezbędne przedmioty takie jak klucze, małą wodę, portfel i dokumenty. Przy okazji odwiedziłem Le petit cafe, w której zjadłem pyszny sernik z jagodami i wypiłem latte macchiato.


v-sweater - ralph lauren
shorts - sh/dior
shoes - sperry
watch - casio
bag - dad's

6 komentarzy:

  1. super ;-)
    prosto i z klasą, lubię tak!

    OdpowiedzUsuń
  2. braciszku Ty mój stylowy! uwielbiam takie połączenia :)
    ps: czekam na zestaw, wiesz jaki?:> :D

    OdpowiedzUsuń
  3. zajebista torba! ukradłbym chętnie ;)
    jmankowski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Orzeźwiająca bawełniana pomarańczko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajebisty sweter !
    Bardzo podoba mi się Twój styl!

    Gorąco pozdrawiam
    Koka-inna.

    p.s. zapraszam do wspólnego obserwowania, jesli spodoba Ci się również moj blog ; >

    OdpowiedzUsuń